31 marca 2014

Odżywkowy MUST HAVE wśród włosomaniaczek :)

Witam. :) Po baardzo długiej nieobecności, za co przepraszam, wróciłam do żywych ;) Od razu chcę was uprzedzić, ze będzie zasyp postami, o ile mi się to uda. ;) Ale teraz przejdźmy do recenzji. Każda z Was, która przegląda blogi włosomaniaczek, natknęła się pewnie niejednokrotnie na tę odżywkę, a mianowicie Garnier Ultra Doux. Opinie są podzielone, niektóre dziewczyny zachwalają, inne krytykują. Więcej jest oczywiście tych zachwalających, i ja właśnie do nich należę. Ta odżywka od 1 zastosowania stała się dla mnie totalnym KWC i MUST HAVE do włosów. :) Wiem, że na pewno z niej nie zrezygnuję (chyba, że producent zmieni skład) i w środę idę po kolejne opakowanie ;) Czemu ? A mianowicie temu, że ta odzywka to cudo. ! Tak, cudo. :) Nie kłamię, nie koloryzuję, nie ponosi mnie fantazja, to cudo, płynne złoto i inne najlepsze zachwalające określenia. :) Dla moich włosów jest to zbawienie. Stają się po niej jedwabiście gładkie, coś niesamowitego. Nawet suszenie nie jest im straszne ;) Nie zamierzam zmieniać tej odzywki na żadną inną, przynajmniej nie w najbliższym czasie :) Aby efekt był jeszcze bardziej spektakularny, trzymam ją na głowie około 10-20 minut. Cena tego wspaniałego produktu to 8zł / 250ml bez promocji w Rossmannie, także nie zaszkodzi spróbować. Ja Wam ją najserdeczniej polecam. :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz