Witam. :) dzisiaj aktualizacja włosów po wizycie u fryzjera. Pozbyłam się trochę końcówek, głównie dla większej gęstości, i czuję się o wiele lepiej. ;)
Mam problem z zapuszczeniem włosów od ok. 5 lat. Są one cały czas tej samej długości. :( Kiedy tylko uda mi się choć trochę je "wyhodować", zaraz końcówki wyglądają jak przysłowiowy mysi ogonek i trzeba je ścinać. :( Postaram się stworzyć moją włosową historię, jeśli uda mi się dotrzeć do zdjęć z przeszłości. :)
Ale nie o tym dzisiaj. Wciąż poszukuje czegoś, co pomoże mi zapuścić włosy do długości, jaką miałam na początku pierwszej klasy gimnazjum, czyli włosów do talii. :)
Przepraszam za jakość zdjęć, nie wiem czemu jest taka opłakana. :(
Ich długość i gęstość nie powala, jest jeszcze sporo do ścięcia i czekam, aż rozjaśniacz zniknie z nich całkowicie, ale zauważyłam niewielką poprawę.
Co stosowałam w sierpniu:
1. Szampon: Babydream i Head&Shoulders do wrażliwej skóry głowy
2.Odżywka: Niiveal LR, Pantene do włosó suchych i zniszczonych
3.Maska: L'oreal Elseve Total repair 5
4.Serum: Olejek kokosowy, L'oreal ELSEVE Eliksir odżywczy.
4.Serum: Olejek kokosowy, L'oreal ELSEVE Eliksir odżywczy.
Planuję zrobić post, dotyczący szalonych włosowych zakupów, które ostatnio zrobiłam. :) Mam tyle masek i odżywek, że chyba do Bożego Narodzenia nie będę nic kupować. ;p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz