2 lutego 2014

Pierwsze w życiu farbowanie ... Loreal Paris Casting Creme Gloss + aktyalizacja włosów STYCZEŃ

Witam ponownie dzisiaj. :) Dodałam zdjęcie z aktualizacją włosową do stycznia, ponieważ pod koniec lutego będzie o CP :) Moje włosy zostały tknięte jakąkolwiek farbą pierwszy raz od 17 lat w ten piątek tj. (31 stycznia) ! To cud. :) W ruch poszła, jak podaje producent "koloryzacja pielęgnacyjna" od
Loreal Paris Casting Creme Gloss.



Ja po dość długim namyśle w drogerii i dogłębnym przeszukaniu internetu w domu postawiłam na numer 512 czyli mroźną czekoladę. Chciałam po prostu przyciemnić moje, sama nie wiem jakie, włosy. Ogólnie baaardzo lubię mój naturalny kolor. Jednak moja fryzjerka i pół świata sprzecza się ze mną o kolor, twierdząc, że to baaardzo ciemny blond, mimo, iż moim zdaniem jest to trochę jaśniejszy szatyn. :) Mam na to dowód, moje czarne rzęsy i ciemnobrązowe brwi. :) Chciałam tylko nietrwale (28 umyć jak podaje opakowanie) zmienić kolor włosów, tak po prostu, dla sprawdzenia. Czy jestem zadowolona. ? Tak w 90%. Kolor wyszedł chyba troszkę inny niż się spodziewałam. Włosy trochę więcej wypadają, wiadomo, niby bez amoniaku, a jednak robi swoje. Czy wrócę do tego koloru ? Pewnie nie. :) Jak się wymyje ( mam nadzieję nie do rudego !) to pójdę wreszcie obciąć końcówki i dam włosom chwilę odpoczynku po tym ekscesie. :)

Oto i moje włosy po farbowaniu:

AKTUALIZACJA WŁOSÓW: STYCZEŃ




Pielęgnacja:
szampon: SYOSS, Supreme, RESTORE, DeepRepair, szampon i kąpiel do włosów
odzywka: 1.Joanna, Z Apteczki Babuni, Balsam nawilżająco - regenerujący
                2.Drammock International, Beauty Formulas, Treatment Wax, Honey 
                (Głęboko nawilżający wosk do włosów z miodem i pyłkiem pszczelim)
końcówki: Jedwab NaturaSilk


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz