Witam :) Dzisiaj przychodzę z niepochlebną recenzją odpowiednika, który sprawdził się super. Mowa o masce do włosów L'oreal Elseve Totar Repair 5 z ceramidami. Internet aż huczy od wspaniałych opinii na jej temat. Skuszona, zarysykowałąm zakupem i ... żałuję. :(
Co obiecuje nam producent:
Maseczka Total Repair 5 zawiera
skoncentrowane serum aktywne z Pro-Keratyną i ceramidami. Odbudowuje
komórki keratyny i intensywnie odżywia włosy.
Udowodnione rezultaty:
- Z każdym dniem Twoje włosy są odbudowane.
- Włosy zyskują odporność, witalność, jedwabisty dotyk i zdrowy blask.
Udowodnione rezultaty:
- Z każdym dniem Twoje włosy są odbudowane.
- Włosy zyskują odporność, witalność, jedwabisty dotyk i zdrowy blask.
Używałam już odżywki z tej serii i bardzo przypadła mi do gustu, a maska okazała się być porażką. Producent deklaruje odbudowę włókna włosa, witalność, blask i miękkość a u mnie wystąpił ... PUCH ! Choć były zdecydowanie delikatniejsze - czyli niedociążone. Już na drugi dzień po umyciu są suche i szorstkie, matowe. Efekt jest więc krótkotrwały. Ogromnym plusem jest zapach i konsystencja, nie różni się od swojej siostry, odżywki, jest tylko bardziej treściwa. Choć po pierwszym użyciu włosy były w dobrym stanie, tak każde kolejne mycie było coraz gorzej. Zużyłam pół opakowania i ... powędrowała do mojej siostry. Nie dałabym rady wytrzymać z nią jeszcze jednego mycia. Stosowałam ją po każdym umyciu, co drugie, co trzecie ... zawsze taki sam efekt. Możliwe, że włosy zostały przeproteinowane. Jednak nie wiem, czy do niej wrócę, zraziłam się troszkę. Może odstawię ją na miesiąc i dam szansę, tego nie wiem. Na razie uważam ją za bubla.
Cena regularna: 22zł (ja na szczęscie kupiłam na promocji za 14 zł. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz