16 marca 2014

Balsam do ciała Yves Rocher

Witam Was dzisiaj przeziębiona :( No niestety, u mnie pogoda nie sprzyja, więc musiałam złapać jakiegoś wstrętnego wirusa. Dzisiaj mam dla Was ciekawy balsam do ciała. Kiedyś, jakiś prawie rok temu, miałyśmy z siostrą "fazę" na zamawianie kosmetyków z Yves Rocher. Wydawałyśmy kosmiczne sumy na wszystko co tylko ta francuska firma ma w swoim asortymencie. :) Wiadomo, nie wszystko było dobre, niektóre produkty fatalne, inne wspaniałe, ale nie o to chodzi. O kosmetykach tej firmy zrobię oddzielny post, jak mi się uda. :) Żeby nie skłamać, 8 miesięcy temu złożyłam w owej firmie zamówienie i gratis otrzymałam balsam do ciała z masłem shea i karite. Był to sierpień, a konsystencja wydawała mi się wtedy taka tępa, ciężka, że od razu poleciał do szafki. Znalazłam go jakiś czas temu, kiedy robiłam generalne sprzątanie pokoju :) Był trochę zużyty. Posmarowałam nim ciało i ... uzyskałam efekt wow. ! Balsam ten, jak obiecuje producent  ma odbudować i odżywić nawet bardzo sucha skórę. I tu zgadzam się z producentem ! :) Używam go zawsze po goleniu na ręce nogi oraz brzuch. Nie podrażnia skóry i bardzo mocno nawilża. Ma bardzo dobrą konsystencję stałego kremu, który bardzo łatwo można aplikować na skórze, a nie ma opcji, aby wyciekł nam z opakowania. Cena takiego kremu to ok. 60 zł ale pewności nie mam, także polecam sprawdzić na stronie internetowej KLIK :) Ja osobiście bardzo polecam i cieszę się, że się do niego przekonałam. Na zimę nada się wspaniale, na lato polecałabym coś lżejszego, ale to już akurat zależy od potrzeb skóry :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz