21 stycznia 2014

Yves Rocher vs Maybelline new York

Mój pierwszy wpis, oceniający 2 kosmetyki. ! :)Mam nadzieję, że nic nie pominę, postaram się ogólnie ująć wszystkie informacje dość ... jasno. :)




Tusz z YR zamówiłam około ... wakacji ? :) i używałam go baardzo sporadycznie. teraz służy mi do malowania dolnych rzęs ze względu na wąski patyczek? (nie wiem czy tak się to nazywa :)). Jeśli chodzi o sposób malowania, jest dość wygodny, ale za słabo wyciąga rzęsy. Ma intensywnie czarny kolor i co daje mu mega plusa - od wakacji nie skamieniał. ! :) gdyby nie jego niewielka ilość i (moim zdaniem niewygodny patyczek) byłby moim ulubionym tuszem. Cena tuszu to ok. 20 zł nie jest kosmiczna, niska też nie, jest normalna.



Tusz z Maybelline jest o niebo lepszy, chociaż, niestety (przez moją nieuwagę i roztargnienie :)) wzięłam brązowy. !  Nie  jest to jakoś kosmicznie zauważalna różnica, ale jednak, ja widzę, że nie jest to ta idealna czerń. Nie mogę się nachwalić jego patyczka. idealnie wydłuża, co bardzo mnie cieszy, bo jeśli chodzi o rzęsy nie zostałam hojnie obdarzona długością, ani gęstością (akurat na tym mi nie zależy, długość jest priorytetem) więc daje radę. Mimo, iż patyczek jest gruby, łatwo można go aplikować i modelowanie również nie jest trudne. Minus jest taki, że został kupiony jesienią tego roku i ... powoli wysycha :( Cena waha się ok. 30 zł (ja kupiłam za 16zł na promocji)

 Moim zdaniem lepszy jest Maybelline, ponieważ miałam już ten żółty (nie pamiętam nazwy) oraz czerwony One by One który był również wspaniały. :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz