Witam. :) Dawno nie pisała, ale to z czystego lenistwa, za co od razu przepraszam. Nie mogę się w ogóle połapać w robieniu estetycznego bloga, za co ogrooomnie przepraszam i obiecuj poprawę. :) Ale dobrze, do rzeczy. Kupiłam ten malutki kremik z Ziaji pod wpływem chwili. Sama do końca nie wiem, czy ten zakup był doby czy nie, na pewno nie był przemyślany. :) Producent mówi o regeneracji, ochronie i nawilżeniu. z jednym się zgodzę, nawilża jak mało który krem. :) Czy regeneruje, sama nie wiem. Ochrona. ? Może też trochę. Ale jest dość ciężki. Codziennie rano staram się go nakładać, ale chyba lepiej sprawdza się na noc. Przyjemnie pachnie oliwkami (nie odkrycie, patrząc na nazwę) ale ten zapach jest ciut nachalny, niestety, długo się utrzymuje. Bardzo dobrze sprawdza się jako krem do rąk i stóp. Tutaj radzi sobie znakomicie. :)
Cena tego małego cudeńka to ponad 5 zł. Myślę, że jest to odpowiednia cena za taki produkt. U mnie sprawdził się trochę, 2 raz go nie kupię, ale na pewno będę go stosowała aż do wyczerpania. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz